Blog polskiego kibica Arsenalu
Blog > Komentarze do wpisu
Cesc i koszula Dejaniry

Z zawodnikami i działaczami Barcelony jest jak z niezbadaną dotąd jaskinią. Kiedy już myślisz, że niżej nie da się zejść, pod stopami otwiera ci się kolejna jama, szalenie podobna do Carlesa Pindola - jest ciemna, pusta i pokryta na dnie lepkim, odrażającym, śmierdzącym szlamem.

Wiencejniszklup też potrafi nas zaskoczyć. Nieraz zdawało się, że Bankruptalona dotarła już na samo dno, że osiągnęła absolutne ekstremum prostactwa, buractwa i prymitywizmu. A jednak za każdym razem okazywało się, że można zejść jeszcze niżej. Na przykład wykorzystać narodowe świętowanie tytułu mistrzowskiego do załatwiania swoich klubowych gierek i kolejnej próby wykopania rowu pomiędzy Ceskiem Fabregasem i kibicami Arsenalu.

Garść spostrzeżeń:

1. Fabregas był wyraźnie skrępowany, chciał się szybko uwolnić i w ogóle wyglądał jak Herakles uwięziony w koszuli Dejaniry. Gdyby wiedział o uroczym "dowcipie" swoich kolegów, z pewnością by na niego nie pozwolił. To najjaśniejszy punkt całej sytuacji - Cesc zdaje sobie sprawę, że zostanie w Arsenalu jeszcze przynajmniej rok i nie chce psuć sobie relacji z kibicami.

2. Pindol i Piczka dokonali rzeczy wybitnej: dzięki ich działaniom (oraz, oczywiście, wcześniejszym wybrykom Xaviego, Laporty i Rosella) Bankruptalona właśnie zrównała się z Tottenhamem w moim prywatnym rankingu "10 najbardziej pogardzanych klubów piłkarskich". Wielu kibiców Arsenalu czuje zapewne to samo. Brawo, panowie P.

3. Jeśli można było zrobić coś jeszcze, by utwierdzić Wengera i Arsenal w przekonaniu, że Cesc nie jest na sprzedaż, panowie Pindol i Piczka właśnie to osiągnęli. Zachowali się równie głupio jak wspomniana już Dejanira. Ona też myślała, że w ten sposób gwarantuje sobie wierność Heraklesa.

4. Pepe Reina lepiej by zrobił, gdyby zastanowił się, czy mecze Ligi Mistrzów lepiej oglądać w domu, czy w knajpie.

5. Ciekawe, jak cała akcja podobała się obecnym na tej imprezie madridistas.

Podsumowując - nie ma się czym przejmować. Szkoda tylko, że z samego rana muszę oglądać rzeczy wywołujące odruch wymiotny. Od kiedy lekarz zabronił mi pić alkohol, zapomniałem jak to jest.

wtorek, 13 lipca 2010, miko_gooner

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/07/13 11:22:20
Właściwie nie ma się co tutaj za dużo rozpisywać o zachowaniu kudłatego i pique. Ręce po prostu opadają jak widzę takie zagrywki...
Cieszy mnie postawa Cesca, widać, że był całą sytuacją zmieszany i czym prędzej tą szmatę z siebie ściągnął. No i słowa naszego kapitana mówią chyba wszystko:

"This is for the Arsenal players, the Arsenal fans, the manager Arsene Wenger and all the staff. I am really proud being an Arsenal player. It is for them. They deserve it and they have a world champion at the club."

barcelony nie lubił już od jakiegoś czasu, ale teraz chyba zacząłem ich szczerze nienawidzić.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2010/07/13 11:27:55
Rany, ale was frustracja ogarnela

Nie widzicie jaka tam jest swietna atmosfera? Jak wszyscy sie dobrze bawia, robia sobie nawzajem zarty i maja ciagle banana na twarzy? Cesc nawet jakby mial wszystko juz obgadane co do transferu, to i tak zaraz by te koszulke zdjal, bo nie bylo 'fichado' - chociazby ze wzgledu na szacunek dla Arsenalu i jego kibicow - proste.

Obrazanie pilkarzy Barcelony zostawcie sobie dla siebie, nie publikujcie takich glupot.

Widac, niektorych to przerasta
-
Gość: emm, 195.150.233.*
2010/07/13 11:50:13
aj. Mam nadzieje że auror nadal ma czym oddychać... frustracja aż ulatuje uszami :)

Jak będziesz nazywał Cesca kiedy już wróci do domu?
-
Gość: dupek, *.xdsl.centertel.pl
2010/07/13 12:01:32
OMG. Zawodnicy się fajnie bawią. Pique i Puyol robią żart. No i co? Myślicie, że ma im to za złe? Pique i Cesc to świetni kumple. Myślisz, że Cesc nie chciałby zagrać w Barcelonie? Chciałby.
-
2010/07/13 12:08:47
Raczej zmęczenie niż frustracja koledzy nas ogarnia codziennie słysząc głosy piłkarzy Barcelony jaką to wielką zbrodnią jest trzymanie Cesca w Arsenalu itd. To nie piłkarze są od przeprowadzania transferów tylko działacze więc niech lepiej zajmą się kopaniem piłki, a nie praniem mózgu Cesc'a.

Czy to był żart? Napewno. Czy udany i śmieszny? Niestety, tutaj zdania już są podzielone. I to nie tylko kibice Arsenalu źle odbierają ten dowcip, część kibiców Barcelony również.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2010/07/13 12:11:43
Pokaz mi kolezko wiadomosc z dobrym zrodlem, w ktorej jest napisane, ze trzymanie Cesca w Arsenalu jest zle.

I kibicow Barcelony, ktorym nie podobal sie ten zart.

Konkrety kolezko, a nie slowa na wiatr
-
2010/07/13 12:22:41
@ Gość
Ależ proszę bardzo:
www.tribalfootball.com/barcelona-ace-xavi-criminal-if-cesc-stays-arsenal-854901/feed?page=1

Opinie kibiców:
barcelona.theoffside.com/team-news/a-joke-in-poor-taste.html
"For what its worth (namely, not a whit), I want to apologise to any Arsenal fans that might read this. I am truly sorry. Cesc Fbregas is a great player, and some people want him at Barça and some others dont, and he might someday end up playing for us or he wont, but it is no reason to disrespect the fact that at present he is Arsenals player and Arsenals captain. It was a light-hearted joke from players that were too drunk and high on excitement to care about anyones sensibilities, but I think about how I would feel if that was a Barça player, our captain, paraded with another teams shirt and I cringe"

Jeśli nie znasz angielskiego to:

"Ja uważam, że kibice nie dzielą się na tych, którzy sympatyzują z Barceloną czy Arsenalem, tylko na mądrych i głupich. Potwierdzeniem tej tezy są niektóre wypowiedzi, z obu stron zresztą. Jestem kibicem Barcelony ale rozumiem złośc kibiców Arsenalu. Uwierzcie jednak, że w Barcelonie również wszyscy mają już dośc tematu Cesca tym bardziej, że na dzień dzisiejszy w ogóle takiego tematu byc nie powinno !"

-
angamoss
2010/07/13 13:41:48
Oj Niko, tak bezpardonowy atak na fanbojów Barcy(bo przecież tekst o ich klubie jest też tekstem o nich!) to chyba nie było najlepsze posunięcie w Twojej karierze blogera :P Z pewnością wycieczki więcejniżklibiców już ruszają watahami w Twą stronę, aby Ci przetłumaczyć, że to był tylko ŻART, no heeloooł?!
Przecież koszulka to tylko szmatka z jakąś grafiką i napisami, nic nie znacząca, prawda? Taki Iniesta i Xavi z chęcią w ramach żartu wyszliby na ulicę przed milionem kibiców ubrani w koszulkach Realu, oj, to byłby śmiech!
A tak poważnie, błagam oba klubu o zakończenie tej telenoweli. Choć powinienem to napisać na stronach Barcy, a nie Arsenalu...
-
angamoss
2010/07/13 14:28:38
Miało być Miko oczywiście, głupia literówka! ;/
-
miko_gooner
2010/07/13 14:35:22
@wleklas
Przejrzałem sporo komentarzy np. na El Mundo i sporo Hiszpanów w ogóle było zniesmaczonych wywijaniem koszulkami Barçy i barwami aragońskimi. Słusznie argumentowali, że świętowanie mistrzostwa świata dla CAŁEJ Hiszpanii to nie jest moment na załatwianie swoich partykularnych geszefcików.

@kibice Bankruptalony, którym się tu zbłądziło
Wybaczcie, ale nie czuję się na siłach, żeby wam tłumaczyć, na czym polega niestosowność i żałosność tego dowcipasa.

@emm
Będę go nazywał Ceskiem Fabregasem. Bo ten gość ma coś, co nieznane jest panom P. - klasę, kindersztubę i dojrzałość. Domyślasz się, komu ją zawdzięcza?

@angamoss
Eeeetam, po poście o kałmukach żadne wycieczki mi niestraszne ;)
I to nie jest nasza telenowela. My od początku konsekwentnie odmawialiśmy udziału w tym spektaklu. Więc apel zdecydowanie nie do nas :)
-
Gość: Areczan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/13 14:56:39
po pierwsze, co ma Aragonia do Barcelony?

rozumiem, że skoro nie można wymachiwać barwami swojego regionu, to na Villę powinni się burzyć za pokazywanie flagi Asturii, na Sergio Ramosa za Andaluzję, a na Pedro za Wyspy Kanaryjskie. czyż to nie regiony autonomiczne, z jakich składa się Hiszpania?

nie czujesz się na siłach tłumaczyć, czy po prostu brakuje Ci już argumentów?

co do klasy, Ty zaiste pokazałeś ją nazywając Puyola i Pique odpowiednio Pindolem i Piczką. wieś śpiewa i tańczy.
-
miko_gooner
2010/07/13 14:58:27
@Areczan
Poczytaj trochę książek historycznych.
IGNORE MODE ON
-
Gość: Areczan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/13 15:02:39
to odnośnie czego? w książkach historycznych piszą o sukcesach Wengera?

poza tym, nie chodziło mi o historię Katalonii i Aragonii tylko o teraźniejszość. jaki związek ma koszulka Barcelony z flagą Aragonii, naprawdę nie rozumiem.
-
Gość: Magda, *.opoczno.mm.pl
2010/07/13 15:12:13
Katalonia = Aragonia, tako rzeczą książki historyczne autora tej żenującej notki.
-
miko_gooner
2010/07/13 15:49:17
@Areczan
Nie pisałem o fladze Aragonii, to raz.
Podczas tej fety wymachiwano nie tylko koszulkami Barcelony, to dwa.
Pisałem o opiniach samych Hiszpanów, to trzy. Poczytaj je, to może zrozumiesz.
I cztery - jest fundamentalna różnica między wyciąganiem w takiej chwili senyery a, dajmy na to, flagi Estremadury. Zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń politycznych.

@Magda
Zanim zaczniesz dawać kolejne dowody swojej bezbrzeżnej ignorancji, wyjaśnijmy sobie jedno. Nie będziesz przychodzić tu i nazywać Wengera złodziejem. Nikt cię tu nie zapraszał. To jest blog o Arsenalu, nie forum o Barcelonie. Ja po barcelońskich forach nie łażę, nie wypowiadam się, nie napraszam się. Nie zabronię kibicom Barcelony czytania moich notek. Nie zabronię nawet dyskusji - komentarze u mnie można zamieszczać anonimowo i bez moderacji. Ale nikt, powtarzam - nikt nie będzie tu nazywał Wengera złodziejem.
-
Gość: Buka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/13 17:34:20
Miko, po co się szarpać, nie ma sensu wdawać się w dyskusje z pseudokibicami Barcy (celowo nazwałam ich pseudo, bo mam nadzieję, że są wśród fanów Barcy tacy których stać jeszcze na jakiś obiektywizm), bo i tak ich nie przekonasz,że zachowanie Pique, Puyola i Reiny było równie chamskie, co włączenie zraszaczy po meczu z Interem. Nie można tego tłumaczyć również tym, iż prawdopodobnie byli że tak powiem podchmieleni. Równie dobrze ktoś mógłby tłumaczyć pijanego kierowce który spowodował wypadek. Kibicom Barcy i ich piłkarzom widać sukcesy uderzyły do głowy i obrośli w piórka. W tym momencie bardzo cieszę się z tego, że kibicuję Arsenalowi, bo nasz klub pomimo, że ostatnio nie odniósł żadnego większego sukcesu, to ma jednak coś, czego brakuje niektórym, a mianowicie KLASĘ. A tego nie da się kupić. Pozdrawiam ;)
-
Gość: kaczofob, *.adsl.inetia.pl
2010/07/13 18:17:33
(Piszę jako kibic i Barcelony i Arsenalu). Niestety, ten "żart" nie powinien się zdarzyć. I to nawet nie dlatego, że był niesmaczny (a był). Tylko dlatego, że wg mnie Cesc jest potrzebny tylko i wyłącznie Rosselowi i tylko ze względów prestiżowych.
1) W Barcelonie nie ma po prostu miejsca dla niego. W pierwszej jedenastce jest Xavi, Sergio i Iniesta, a w ataku Bojan/Ibra/Pedro + Villa i Messi i jeszcze kilka lat ten stan rzeczy będzie trwać. Więc pytam się po co Barcelonie jest potrzebny Cesc? (stan rzeczy dodatkowo jest zaogniany przez brytyjską i hiszpańską prasę).
2) Arsenal podbił cenę na zbyt wysoki pułap.
3) Syn marnotrawny który powrócił do pierwotnego klubu - genialny materiał na podkręcanie przez prasę prestiżu klubu.
---
Mnie osobiście Cesc ze swoim 'pragnieniem' powrotu denerwuje - gość był na tyle niecierpliwy, że wolał opuścić Barcelonę niż grzecznie i w pokorze poczekać rok-dwa na swoją kolej. I do niedawna był zadowolony grą w Arsenalu. Więc tym bardziej nie powinien być kuszonym przez Barcę. A jeśli on sam chciał się przeprosić z Barcą to po co przedłużał kontrakt i to na tak długo?
---
Z jednej strony wstyd mi, że w takim momencie dla Hiszpanów Barca chce ugrać własny interes. Wstyd, że w taki sposób.
Z drugiej jednak strony podważanie 'mes que un club' jest nie na miejscu, gdyż dotyczy zupełnie innych sfer. I z pewnością trzeba to uszanować ilość pieniędzy które wpadają na konta różnych fundacji (unicef chociażby).
Z całej tej sytuacji wyłania się obraz coraz bardziej galaktycznej Barcy. To mnie szczerze martwi, a wybór Rossela na prezesa nie wróży dobrze.
-
Gość: jason, *.promax.media.pl
2010/07/13 18:28:29
Takim "atykulem" tylko uwodniles, ze nie masz pojecia o dziennikarstwie, pokazales, ze jestes sfrustrowanym dzieciakiem, ktorym kieruja emocje. Obrazanie w takim stylu pilkarzy Barcelony jest ponizej poziomu. Zart Pique i Puyola mogl sie fanom Arsenalu nie podobac, ale takie pitety pod adresem tych graczy sa zalosne, tak jak zalosna jest Twoja osoba. Daj sobie spokoj z pisaniem chlopaku bo sie tylko osmieszasz tak durnymi tekstami. Wstyd i hanba dla wszystkich 'normalnych' kibicow Arsenalu. Bo o kulturze to Ty chyba nigdy nie slyszales. Jestes zalosny...
-
miko_gooner
2010/07/13 18:46:35
@daro233
Bo nie. PLONK

@Buka
To się nazywa sodówa. A mi się skończyła wyrozumiałość :)

@kaczofob
Zgoda - hasło més que un club dotyczy czegoś innego. Ale jeśli przyjmujesz sobie tak pretensjonalne motto, to musisz być gotów na to, że kiedyś strzeli ci w czoło jak guma od procy ;)
Co do tła zakusów Barçy na Cesca - pełna zgoda. Tylko z jednym się nie zgodzę - zdaniem o zbyt wysokiej cenie. Wg Opty Fabregas w ciągu ostatnich pięciu lat miał więcej asyst niż jakikolwiek zawodnik w pięciu najsilniejszych ligach Europy. A on gra w najtrudniejszej z nich. Widziałeś różnicę, jaką zrobił Cesc wchodząc w finale?
To już jest jeden z najwybitniejszych piłkarzy świata. A ma czas, żeby się jeszcze rozwinąć.

@jason
"Atykuł"? Dziennikarstwo? Ziemia do jasona... To jest blog... Zadzwoń do siostry Ratched, zapomniała o tobie przy ostatnim obchodzie farmakologicznym. Przy okazji poproś ją o pewuenowski słowniki i sprawdź znaczenie słowa epitet.

Do wszystkich święcie oburzonych - pogięło was? Obelgi? Inwektywy? Epitety (jak już znajdziecie właściwe znaczenie)? Przecież pindol i piczka to słowa nieledwie pieszczotliwe.

Ma gavte la nata.
-
Gość: Magda, *.opoczno.mm.pl
2010/07/13 19:16:34
A Cesc niech zostanie w swoim klubiku, bo w Barcelonie miejsca dla niego nie ma.
-
Gość: zabawa, *.chello.pl
2010/07/13 20:00:32
Dziwny jest pewien brak obiektywizmu i szacunku dla Arsenalu i kibiców. Debilny żart pudla i pikiety jest uważany za jak najbardziej stosowny, natomiast użycie słowa pindol czy jakoś tak to już zniewaga. No to postawmy teraz na tej scenie grajków FCB i wciśnijmy im na siłę koszukli realu. I teraz najlepsze - o luźnym podejściu do tego miernego zachowania 2 pajaców piszą kibice klubu który nie ma za grosz dystansu do siebie (może tak rzucimy głowę świnie na murawe)
A morał tej historii jest krótki i prawie wszystkim znany(prócz kataloni) nie masz kasy to nie łudź się że ci za darmo dadzą.
-
Gość: Magda, *.opoczno.mm.pl
2010/07/13 21:00:32
Aha, jeszcze jedno. Jak udostępniasz komentarze, drogi pisarzyno, to miej odwagę je zostawić. Bo kasowanie ich przez osobę, która pisze notkę tak niskich lotów jest dość żałosne. Boisz się prawdy?
-
Gość: kaczofob, *.adsl.inetia.pl
2010/07/13 21:06:14
@Miko: wyraziłem się nieprecyzyjnie, mea culpa.
Chodziło mi o to, że cena za Cesca jest niewspółmierna do roli jaką miałby pełnić wg mnie w zespole. I jest zdecydowanie wyższa od innych dostępnych kandydatów na tą pozycję (choć i kandydaci są gorsi - piłkarsko i w kwestii ambicji Rosella).
-
miko_gooner
2010/07/13 21:16:43
@Magda
Masz OCD, dziecko drogie? Weź fluoksetynkę.
O mnie i o tym blogu możecie pisać, co chcecie. Gila mnie to jak gradobicie w Przasnyszu. Powiedziałem ci, czego nie będę tu tolerować i te komentarze będą wylatywać, jak tylko je zauważę.
-
dzonafc
2010/07/13 21:19:53
Dlatego wlasnie ignorowanie klamcow i ludzi bez zasad to malo, nie mozna pozwalac na rozpowszechnainie klamstwa z plakietka "wolnosc wypowiedzi". Jak ktos sie wiaze ze sportem czy druzyna za pomoca tanich mediow, koszulka jego klubu to nic nie warta szmata, jakiekolwiek zasady moralne ma za nic, a patologie nazywa smiesznym dowcipem, to nie jest to raczej partner do rozmowy na jakikolwiek temat... Banowac trolli i trzymac porzadek w komentarzach, bo klamstwo to nie jest "opinia"...
-
miko_gooner
2010/07/13 21:28:02
@kaczofob
I to jest problem tego dealu. Cesc jest dla Arsenalu wart jakieś pieniądze - bo rola, bo funkcja, bo miejsce w planach Wengera, bo aktualny, długi kontrakt... Dla Barcelony inne - bo tłok na boisku, bo brak naglącej potrzeby, bo pustki w kasie, bo przekonanie, że ten transfer i tak jest nieunikniony (za rok czy parę lat - ja sam się z tym zgadzam). A skoro jedna kwota jest większa pewnie ze dwa razy od drugiej, trudno o transakcję.
Kłopot zresztą nie w tym, że obie strony nie mogą dojść do ładu, ale w tym, jak od kilku miesięcy zachowują się przedstawiciele FCB.
-
miko_gooner
2010/07/13 21:30:35
@dzonafc
Ledwo "nadanżam" ;) Gorzej niż z meszkami.
-
angamoss
2010/07/13 22:59:43
Fajnie się tu porobiło. Jeszcze trochę i komentarzy jak na piłka.pl pod niusami z ligi włoskiej za czasów calciopoli.
Dalej nie rozumiem jak Barcelonie może być ten Cesc potrzebny? Tak są zazdrośni, że ich "produkt" podbija inny rynek bez ich udziału? Naprawdę nie pojmuję...
-
miko_gooner
2010/07/13 23:22:55
@angamoss
Bo to nie ma nic wspólnego z logicznym rozumowaniem. To kwestia dziecinnych żali, rozchwianych emocji, polityki w najgorszym rozumieniu tego słowa i prowadzenia biznesu z księgowym zamkniętym w izolatce.
-
Gość: forn, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/14 00:43:44
Dawno nie pisałem tutaj.

Już szkoda naprawdę klawiatur na roztrząsanie tego. Kibice Barcelony i tak nie rozumieją/nie chcą rozumieć. Niestety, z tego klubu bije takie poczucie wyższości, że się nawet na przeciętnych zjadaczach chleba w Polsce odbija (jak czytam na różnych forach wielkie separatystyczne katalońskie okrzyki tutejszej gawiedzi, to mnie wiecznie składa :) ). Dla nich robienie takich żartów jest na miejscu. Bo przecież my jesteśmy małym klubikiem z jakiejś pipidów co nigdy nic nie wygrał (chciałoby się napisać sic!, ale skoro ktoś się interesuje piłką nożną od 3 lat, to może faktycznie w to wierzyć). Niestety, nie wiem czy jest to powiązane z temperamentem południowców czy jak, ale po prostu zrozumienie tego, że szacunek jest elementarną częścią sportu wykracza poza możliwości cules.

A do tego, no sorry, ale my jesteśmy chuje, no bo jak my możemy tego Cesca nie oddać. Przecież ONI GO CHCĄ WZIĄĆ! Ba, mało tego 29 baniek dają. No jak nas można lubić, przecież MY, te biedne złodziejodzieciaki odrzucamy propozycji od Grande Barcelona i nie chcemy im oddać gracza, którego oni chcą. To jest niewyobrażalne.
-
2010/07/14 01:14:10
Moje preferencje (to male slowo, ale wole 1 slowo niz 10 linijek) klubowe znasz Miko, ale wiem, ze bedziesz potrafil spojrzec na moje slowo szerzej niz przez ich pryzmat. W idealnym swiecie mialbys absolutna racje. W idealnym swiecie LeBron James nie urzadzilby Everestu medialnej zenady, w ktorej w najgorszy mozliwy sposob zakpil z wiernych mu cala dotychczasowa kariere profesjonalna kibicow i lojalnych wladz Cavs. W idealnym swiecie Jaroslaw Kaczynski wraz z wataha swoich partyjnych przydupasow nie dy*alby od 3 miesiecy spoleczenstwa (czesci: za euforycznym przyzwoleniem) za pomoca dilda hipokryzji i obludnego politycznego PR'u. W idealnym swiecie Cesc nigdy nie zdradzilby Wengera, a od 30 roku zycia gralby na Emiratach za darmo w podziece za to, ze to Ten klub dal mu rozwinac skrzydla, a nie jego "dom".

Ale od jakiegos czasu swiat biznesu, wielkich pieniedzy, sportu i przede wszystkim mediow od idealu oddala sie w pedzie, ktory spokojnie pozwolilby uprzedzic na kanapie Homera z rodzina. I jeszcze oproznic po drodze lodowke.

Sk***il sie ten swiat tworzony przez przenikajace sie plaszczyzny futbolu, mediow i hajsu. Jestes kims, jak cos wygrywasz. Rekordowy wskaznik asyst Cesc'a, o ktorym wspomniales, jest konikiem nas, goonerow. Tymczasem w swiadomosci zwyklych fanow tudziez WIELKICH MEDIALNYCH ZNAWCOW nie zasluguje nawet na miano czolowego pomocnika Premiership (case study bogato potwierdzane empiria). Chcac faktycznie zaistniec na kartach historii futbolu - cool byloby zaczac kiedys cos wygrywac. Fab o tym wie. Wiedza tez o tym robiacy mu jaja (przykre, co oczywiste, dla wszystkich goonerow tego swiata) koledzy. Wie jego ojciec. Wie pewnie i sam Wenger, choc na trzezwo pewnie sie do tego nigdy nie przyzna.

A dochodzi do tego zupelnie osobna kwestia osobistej ambicji. Bardzo, bardzo w calej kwestii istotna. Cesc na pewno ma dosc sytuacji, w ktorej jego druzyna od 3ech sezonow zajmuje w lidze i eur. pucharach miejsca wyzsze niz pozwala jej na to jej kadrowy potencjal.

Ponadto Cesc, jak kazdy gimnazjalista obserwuje rynek transferowy. Porownuje z obietnicami Bossa o nadrobieniu kadrowego deficytu do konkurencji. I widzi dokladnie to samo, co rzeczony mlody czlowiek. Druzyna niekoniecznie potrzebujaca napastnika kupuje Davida Ville (niewykluczone, ze za cene pozbycia sie za poldarmo Ibry), a druzyna potrzebujaca 3 ŚO, bramkarza, napastnika (albo dwoch), skrzydlowego i prawego obroncy kupuje no-name'a (nie dla nas; my, goonerzy znamy juz Koscielnego niemal lepiej od wlasnej Babki) z zascianka francuskiej ligi. Pech (jego pech) sprawia, ze kapitanem jest wlasnie tego drugiego klubu.

Dlatego w calej tej telenoweli jest ch***wo i obrzydliwie, a bedzie jeszcze gorzej. Bo Cesc nawet wijac sie piskorz w PR'owych umizgach do fanow Arsenalu zwyczajnie zrobi wszystko, by zmaksymalizowac swoja szanse na upragnione trofea. Trzeba sie z tym pogodzic i zwyczajnie czekac na jego pozegnanie. Niewykluczone, ze nadejdzie po kibicowskiej kapieli w rynsztoku, ale nerwy sa zupelnie niepotrzebne - taki ten dzisiejszy swiat futbolu po prostu jest. I tyle.

Co nie zmienia faktu, ze do swego punktu widzenia, Miko, masz absolutnie pelne prawo, a bonusowo moja empatie. Bo sam wolalbym, by ta sytuacja podazala zupelnie inna droga. Coz, niestety dla Arsenalu i wszystkich jego fanow, esta la vida.
-
Gość: Areczan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/14 10:34:42
pokazujecie klasę? no no, widać to w powyższym pseudoartykule. taki killy na przykład pokazuje, że nie jest totalnie oderwany od rzeczywistości, jakkolwiek glupie nie byłoby zachowanie Pique i Puyola. ucz się, miko, jak komentować pewne wydarzenia. bawisz się w blog, Twoje prawo. tylko jeśli pierdzielisz w swoich wpisach jak potłuczony to nie dziw się, że ktoś po przeczytaniu tego się przyczepi.

co do opinii Hiszpanów, to są podzielone i to zupełnie nie dziwi.

mówisz mi też, że jest różnica pomiędzy pokazywaniem senyery a pokazywaniem flagi Estemadury? otóż nie ma. co innego, gdyby wymachiwano esteladą, wtedy oprócz ujawniania swoich przekonań, taki Puyol czy Xavi świadomie prowokowałby tłum. widzisz subtelną różnicę?
-
miko_gooner
2010/07/14 10:50:41
@forn
jak czytam na różnych forach wielkie separatystyczne katalońskie okrzyki tutejszej gawiedzi

LOL :) Wyobraziłem sobie te zastępy czternastolatków nucących przed spaniem "L'estaca" i śniących o drugiej wojnie żeńców :D

@killy
od 3ech sezonow zajmuje w lidze i eur. pucharach miejsca wyzsze niz pozwala jej na to jej kadrowy potencjal

Mate, wiesz, że cię szanuję, doceniam twój styl i lubię dosadność opinii, ale szlag mnie trafia, jak czytam takie farmazony. Skoro trwa to niezmiennie od trzech sezonów, to może najwyższy czas nieśmiało dopuścić do siebie myśl, że taki jest jej rzeczywisty kadrowy potencjał?

Co oczywiście nie oznacza, że to miejsce w lidze i pucharach zadowala Cesca, kibiców, a nawet - wystaw sobie - Wengera.

Z resztą zasadniczo się zgodzę, zaznaczywszy jedynie, że nie oczekuję od świata, by był idealny. Aż tak daleko moja donkiszoteria i staroświeckość nie sięgają. Marzy mi się jedynie, by w tym świecie przestrzegano przynajmniej praw, które jakoby w nim obowiązują.
-
miko_gooner
2010/07/14 11:40:01
@Areczan
FFS, przestań jojczyć jak stara panna. Nie podoba ci się blog? Nie jesteśmy na siebie skazani, świat jest wystarczająco duży. Śmigaj więc, spróbuję jakoś to przeżyć. Pewnie będę wył ze dwa tygodnie, zajadał się lodami z popcornem i oglądał stare komedie romantyczne, ale w końcu się wyliżę.
-
Gość: Areczan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/14 11:58:31
tak bardzo boli Cię, że komuś nie podoba się Twoja praca, nad którą spędziłeś dlugie godziny, więc każesz mu wypierdalać. iście dorosłe podejście, brawo!
-
2010/07/14 15:01:52
@Miko: 'Mate, wiesz, że cię szanuję, doceniam twój styl i lubię dosadność opinii, ale szlag mnie trafia, jak czytam takie farmazony. Skoro trwa to niezmiennie od trzech sezonów, to może najwyższy czas nieśmiało dopuścić do siebie myśl, że taki jest jej rzeczywisty kadrowy potencjał?'

Skrot myslowy, my bad. Chodzilo mi o to, ze czynniki organizacyjne (niezla pozycja finansowa, stabilna sytuacja wlasnosciowa, szacowny pakiet sponsorow + deklaracje z maja/czerwca o sypnieciu groszem na transfery), zarzadowo-trenerskie (spojna wspolpraca, stosowne duze poklady wzajemnego zaufania i wreszcie osoba samego Wengera) i sportowo-druzynowe (sztywny od jakiegos czasu kregoslup zespolu, swiatowy top na kilku pozycjach, szkolka, ktorej wataha obiecujacych wychowankow jeszcze dorasta, unikalny wlasny styl gry) spokojnie pozwalalyby Arsenalowi walczyc o mistrza w Anglii i czolowe pozycje w LM. Co najmniej od rzeczonych 3 lat.

Pozwalalyby.

Gdyby druzyne wzmocniono 3-4 pilkarzami klasy, hmmm, sredniej wyzszej (= 10-20 mln euro) i co najmniej jednym (zamiast Henry'ego) klasy luksusowej (25-30 mln euro), jesli bylyby na to srodki. Nie mowie o szlaenstwach za setki milionow, lecz konsekwentnym wzmacnianiu druzyny co rok albo pol na przestrzeni ostatnich 3 lat. Pierwszej druzyny. A nie szkolki.

Odszedl Vieira - ile czekalismy az dojrzeje Song u boku metodycznie starzejacego sie Gilberto? Przed Alexem byl jeszcze Flamini, ktorego Wenger tez wychowal sobie de facto sam, a za ktorym, majac w pamieci niejedna wtope, nie tesknie wcale. Odszedl Kolo - czemu Wenger nie pokusil sie chocby o Richardsa czy innego uznanego w lidze obronce? Wczesniej - odszedl Overmars; na dobrego skrzydlowego czekamy i czekamy (Walcott zbyt rzadko miewa przeblyski; poza tym jest jeszcze bardziej szklany niz holenderski Roadrunner; Arszawin - eeee, slucham?). I wreszcie - odszedl Titi za 24 mln euro. Gdzie sa te pieniadze?!!! Czemu nie kupiono za niego POWAZNEGO napastnika, jakiegokolwiek wsparcia dla RvP? A no tak, przeciez nie potrzeba, skoro przypaletali sie Vela i Bendtner...

Gdyby od rzeczonych 3 lat (wczesniej Song byl, jaki byl; mlodszy byl Cesc; no i last but not least: druzyne ciagnal Henry) druzyne wzmacniano 3-5 wspomnianymi pilkarzami (incl. KONIECZNIE jakiegokolwiek BRAMKARZA, a nie sfore BRAMKARZY-wannabes), to tenze kadrowy potencjal odpowiadalby faktycznie holistycznemu potencjalowi klubu Arsenal FC. Pytanie tylko, kto odpowiada za to, ze tych wzmocnien nie bylo, nie ma i wypatrywac ich prozno. Ale to pytanie nie do mnie.

To, co mialem na mysli, to fakt, iz w kontekscie tegoz 'rzeczywistego kadrowego potencjalu', Miko, o ktorym wspominasz i ktory od 3 lat obgryzajac pazury mamy okazje obserwowac, nalezaloby go moze racjonalnie wzmocnic. Sa na to srodki, a to naprawde jest fantastyczna i perspektywiczna druzyna, ktora dzieli ledwie kilka krokow (again: bramkarz, srodek obrony, r. albo l. wingback potrafiacy dosrodkowywac, napastnik) do czynienia rzeczy wielkich. Skoro tak blisko, to czemu tak daleko?

Totez w kontekscie calej tej kadrowej sytuacji, kadrowej polityki i kadrowych brakow Arsenalu, o ktorych rozpisalem sie powyzej --- czy naprawde mozna sie jeszcze dziwic, ze najlepszy pilkarz tej druzyny robi z siebie (i robia z niego, ale to drugie raczej nie mialoby miejsca bez tzw. cichego przyzwolenia tudziez biernego poparcia samego pilkarza) na oczach niemalze calego swiata futbolowa alegorie kobiety wszetecznej byle tylko, za wszelka cene (w tym wlasnego wizerunku, kibicowskiego szacunku itp) dolaczyc do projektu, ktory po sportowej zenadzie lat 2000-2003 od rzeczonego roku 2003 rozwinal sie w trudzie, znoju i stanie emocjonlanym bliskim beznadziei do tego, co FC Barcelona gra i zdobywa dzisiaj, wczoraj i przedwczoraj. I niewykluczone, ze bedzie jeszcze czas jakis.

Czy mozna sie jeszcze dziwic? A pamietajmy, ze Fab jest wciaz w wieku, gdy osobiste ambicje moga przeslonic wszystko. Co nie zmienia faktu, ze cala te telenowele, jak juz na tych lamach wspominalem, sledzi sie wybitnie nieprzyjemnie. By nie ujac tego dosadniej...
-
miko_gooner
2010/07/15 16:52:42
@killy
Major dissent on this one, przyjacielu.

Po pierwsze, wiesz dobrze, że na konsekwentne wydawanie grubych milionów po prostu w ostatnich latach AFC nie mógł sobie pozwolić. Nie mamy (na szczęście) bogatych, ale kapryśnych tatuśków śpiących na ropie albo ruskim aluminium. Nie mamy rządu i zaprzyjaźnionych banków, które nie pozwolą nam zbankrutować. Nie mamy chorej ligi, w której gros pieniędzy telewizyjnych leci do dwóch klubów. Nie mamy władz miasta i państwa, które zbuduje nam stadion. Nam trzeba śpiewać wzorem Kaczmarka: "pero, perooo, bilans musi wyjść na zero". Jeśli więc pytasz "Gdzie są te pieniądze?!!", to odpowiadam: "U spłaconych wierzycieli".

Po drugie, mówisz o konsekwentnym, corocznym wzmacnianiu klubu piłkarzami klasy wyższej i luksusowej. No to proszę:
2005/06 - Hleb, Adebayor
2006/07 - Rosicky
2007/08 - Eduardo
2008/09 - Arszawin, Nasri
2009/10 - Vermaelen
Każdego z tych piłkarzy można spokojnie zaliczyć przynajmniej do klasy średniej wyższej. Arszawina - IMHO do luksusowej. A jeśli przywołujesz już nazwisko Henry'ego, to przypominam, że w momencie zakupu bynajmniej nie był on klasą światową. Podobnie zresztą jak Vieira. O ile sobie dobrze przypominam, ostatnim prawdziwie world class zakupem Arsenalu był Dennis Bergkamp. Jeszcze przed Wengerem.
Oczywiście, ta lista nie uwzględnia a) odejść innych zawodników oraz b) kontuzji. Przy czym b) jest nie do przewidzenia. Znając naszego pecha prawdopodobnie tuż po przejściu do Arsenalu Gennaro Gattuso okazałby się człowiekiem ze szkła. Na marginesie, jeszcze niedawno niektórzy domagali się od Wengera, by kupił Buffona. Hłe, hłe, hłe.

Po trzecie, w kilku momentach swojej argumentacji wprowadzasz mocny zamęt, przez który trudno się dyskutuje. Po Overmarsie byli Ljungberg i Pires, pamiętasz? Po Titim van Persie miał do pomocy Eduardo, a jeszcze przed odejściem Henry'ego przyszedł Adebayor. To nie byli POWAŻNI napastnicy? Czy Wenger mógł przewidzieć, że jeden okaże się idiotą, a drugiemu idiota połamie nogi? Odszedł Kolo, Wenger kupił Vermaelena. Uważasz TV5 za dużo gorszego CB niż Richards?

Summa summarum - nie twierdzę, że wszystko jest cool i że wszystko w klubie mi się podoba, ale chyba masz w swej malarskiej twórczości okres, który biografowie będą nazywali "Ze dark period".
zainstaluj wtyczkę flash
Oficjalny partner
Arsenal Poland Supporters Club
Trzymaj rękę na pulsie bloga!
Follow Miko_Gooner on Twitter Rss